Dziedziczenie obywatelstwa
Czy emigracja przed 1920 rokiem ma znaczenie?
Wielu potomków polskich emigrantów, których przodkowie przybyli do USA jeszcze pod koniec XIX wieku lub na samym początku XX wieku — a więc zanim Polska odzyskała niepodległość — zastanawia się, czy w ogóle mają szansę na potwierdzenie obywatelstwa. To jedno z bardziej złożonych, ale wcale nie beznadziejnych zagadnień w tej dziedzinie.
Dlaczego ta data jest tak istotna
Pierwsza polska ustawa o obywatelstwie została uchwalona 20 stycznia 1920 roku — nieco ponad rok po odzyskaniu niepodległości. Osoby, które wyemigrowały wcześniej, z definicji nie mogły „utracić” obywatelstwa polskiego, bo formalnie ono jeszcze nie istniało w rozumieniu tej ustawy. Nie oznacza to jednak automatycznie, że takie osoby (i ich potomkowie) są pozbawione praw do obywatelstwa.
Prawo ziemi jako rozwiązanie przejściowe
Twórcy ustawy z 1920 roku byli świadomi tego problemu i wprowadzili do niej element prawa ziemi (ius soli) właśnie po to, by uregulować status osób, które wyemigrowały przed powstaniem państwa polskiego, oraz tych, którzy w wyniku zmiany granic znaleźli się poza terytorium odrodzonej Polski. Podstawą oceny w takich sprawach są zapisy w księgach ludności stałej — czyli dawnych rejestrach mieszkańców prowadzonych jeszcze przez zabory.
Co to oznacza w praktyce
Jeśli przodek, który wyemigrował przed 1920 rokiem, był (lub miał prawo być) wpisany do ksiąg ludności stałej byłego Królestwa Polskiego lub posiadał tzw. prawo swojszczyzny (przynależności) do jednej z gmin na terytorium odrodzonego państwa polskiego, mógł zostać uznany za obywatela polskiego na mocy ustawy z 1920 roku — mimo że fizycznie mieszkał już wtedy w Stanach Zjednoczonych.
Praktyczny mechanizm historyczny: zgłoszenie do konsula
Co ciekawe, w Stanach Zjednoczonych istniała w tamtym okresie możliwość, by osoba pochodząca z ziem polskich zgłosiła się do polskiego konsula i zadeklarowała chęć uzyskania obywatelstwa polskiego na podstawie swojego pochodzenia. Ślady takich zgłoszeń, jeśli się zachowały, mogą być dziś cennym dowodem w sprawie o potwierdzenie obywatelstwa.
Kluczowy problem: kolizja prawa krwi i prawa ziemi
W sprawach dotyczących dzieci emigrantów z ziem byłego zaboru austriackiego czy rosyjskiego, urodzonych już w Stanach Zjednoczonych, dochodzi do zderzenia dwóch systemów prawnych: amerykańskiego prawa ziemi (dziecko urodzone w USA jest obywatelem USA) i polskiego prawa krwi (obywatelstwo przechodzi z rodzica). Orzecznictwo w takich sprawach jest już dość ugruntowane, ale każda sprawa wymaga precyzyjnego ustalenia, czy dany przodek w chwili urodzenia jego dziecka rzeczywiście spełniał przesłanki nabycia obywatelstwa polskiego na mocy ustawy z 1920 roku.
Co warto sprawdzić w pierwszej kolejności
- czy przodek (lub jego rodzina) figuruje w księgach ludności stałej danej miejscowości sprzed 1920 roku,
- dokładną datę emigracji względem daty urodzenia jego dzieci,
- czy przodek przyjął obce obywatelstwo (np. amerykańskie) przed czy po urodzeniu się jego dziecka,
- czy zachowały się ślady zgłoszenia do polskiego konsulatu w USA.
Podsumowanie
Emigracja przed 1920 rokiem nie przekreśla automatycznie szans na potwierdzenie obywatelstwa — ustawodawca przewidział mechanizm prawa ziemi właśnie dla takich sytuacji, oparty na dawnych księgach ludności stałej. To jednak jedna z bardziej złożonych ścieżek dowodowych, wymagająca dotarcia do archiwalnych rejestrów sprzed ponad wieku i precyzyjnego zestawienia dat emigracji z datami urodzeń kolejnych pokoleń.
